menu

Z półki Julki 26

Lubię wesołe książki, takie do pośmiania się. I taka jest właśnie „bohaterka” tego tekstu. Historyjka jest prosta: było sobie rodzeństwo, Albert i Julka. Ich rodzice musieli wyjechać na szkolenie na drugi koniec Polski, więc pod opieką dwójki nastolatków pozostawili na tydzień 4 – letniego Huberta i 5 – letniego Błażeja. Przyznacie, sytuacja dość niezwykła… i jak to zwykle bywa, był to najdłuższy tydzień w życiu całej czwórki.

Teoretycznie wszystko było proste: maluchy w dzień były w przedszkolu, a wieczorem miały przebywać u opiekunki. Obowiązki były precyzyjnie zaplanowane i rozdzielone, tylko niestety nie końca wyszło, jak miało wyjść.

Co się zdarzyło? Przeczytajcie!

 

PS Jeśli ktoś płacze ze śmiechu, zalecam pudełko chusteczek pod ręką.

Wasza Julka

Ewa Grętkiewicz. Dostaliśmy po dziecku